„W poszukiwaniu wiosny” ze świetlicy...

Jesteś tu: » Strona startowa - Aktualności » „W poszukiwaniu wiosny” ze świetlicy...

„W poszukiwaniu wiosny” ze świetlicy...

Już chyba wszyscy nie możemy doczekać się nadejścia wiosny. Wreszcie będzie cieplej, bardziej zielono i … bliżej lata ; -) Dlatego, chociaż bardzo lubimy zimę, to postanowiliśmy nieco przyspieszyć nadejście prawdziwej wiosny, bo ta kalendarzowa jak na razie nie spełniała na razie naszych oczekiwań.

W pochmurny, chłodny piątek – 23 marca 2018 roku – wyruszyliśmy „W poszukiwaniu wiosny” do pobliskiego Staniszowa. Daliśmy sobie dwa dni na to trudne zadanie. Dojechaliśmy do Schroniska Młodzieżowego i pozostawiliśmy nasze bagaże, aby następnie skierować się w kierunku Mysłakowic. Pokonaliśmy trasę prowadzącą koło Pałacu Staniszów, Czerwony Dworek i pomimo niełatwych warunków atmosferycznych pokonaliśmy trasę w około 80 minut. Dotarliśmy do Parku Miniatur „Budowle Świata” w Mysłakowicach. Podziwialiśmy wiele wspaniałych konstrukcji w wersjach miniaturowych, poznając historię ich powstania, miejsca, w których się znajdują oraz wiele innych ciekawostek. Następnie udaliśmy się, tą samą drogą, z powrotem do naszego schroniska, żeby odpocząć i zjeść pyszny obiad, który pozwolił nam zregenerować siły. Rozgrzaliśmy się i wyruszyliśmy w stroną Góry Grodna, gdzie znajduje się Zamek Księcia Henryka. Tam czekały na nas kolejne atrakcje: gra terenowa z zagadkami, opowieść o 3 skarbach Karkonoszy, legenda o podziemnym tunelu, spotkanie z sokolnikiem (poznaliśmy dwa dzikie ptaki, a z sówkę mogliśmy nawet potrzymać na ręce!), wejście na wieżę widokową oraz ognisko, na którym upiekliśmy kiełbaski. Było bardzo ciekawie, a w drodze powrotnej towarzyszyły nam wcześniej przygotowane płonące pochodnie.

                Szczęśliwi, ale nieco zmęczeni wróciliśmy do ciepłego schroniska i mogliśmy nabrać sił na wieczorne punkty programu. Mogliśmy pobawić się na dyskotece i obejrzeć mecz piłkarski naszej kadry narodowej. Dyskoteka była bardzo udana, a mecz już nieco mniej, bo przegraliśmy 0-1, ale i tak wspólne oglądanie Lewandowskiego i spółki dało nam dużo radości. Po wieczornej toalecie udaliśmy się na spoczynek, bo przecież to nie był jeszcze koniec naszej świetlicowej wyprawy.

                W sobotni poranek obudziły nas promienie słoneczne, które wdzierały się oknami i ogrzewały nam twarze. Pogoda bardzo się zmieniła od wczoraj. Jak widać nasze poszukiwania wiosny przyniosły skutek! Niemal bezchmurne niebo i wyraźnie wyższa temperatura powietrza zapowiadały piękny dzień. Rano zjedliśmy śniadanko, a wszyscy chętni mogli wziąć udział w tworzeniu małych Marzannek – symbolizujących odchodzącą zimę. Można było także pograć w szachy lub karty. Przyszedł także czas na pakowanie bagaży i przygotowanie do sobotniego spaceru. Spaliliśmy zimowe kukiełki i wyruszyliśmy na Górę Witosza. Odwiedziliśmy po drodze Jaskinię Ucho Igielne. Widok ze szczytu góry był wspaniały, a wspinaczka nie tak wyczerpująca jak się spodziewaliśmy. Po chwili odpoczynku bezpiecznie zeszliśmy do Staniszowa. Znaleźliśmy jeszcze chwilę czasu na harce na placu zabaw, a o 13.30 wyjechaliśmy w kierunku naszej szkoły. Zmęczeni, ale szczęśliwi powróciliśmy z wycieczki, podczas której bez wątpienia udało nam się odnaleźć wiosnę. Liczymy na to, że już nie podda się zimie. Było SUPER!